{"id":1122,"date":"2013-08-05T10:14:42","date_gmt":"2013-08-05T09:14:42","guid":{"rendered":"http:\/\/listydoskrecipitki.blog.pl\/?p=1122"},"modified":"2013-08-05T10:14:42","modified_gmt":"2013-08-05T09:14:42","slug":"skrecipitka-i-reszta-rodziny-antolenka-czyli-ii-wojna-swiatowa-cz-iii-jeszcze-przed-powstaniem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/?p=1122","title":{"rendered":"Skr\u0119cipitka i reszta rodziny Antole\u0144ka, czyli II Wojna \u015awiatowa cz. III &#8211; jeszcze przed Powstaniem"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"http:\/\/www.piekarska.net\/userfiles\/190409600(1).jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft\" src=\"http:\/\/www.piekarska.net\/userfiles\/190409600(1).jpg\" alt=\"\" width=\"193\" height=\"300\" \/><\/a>Trwaj\u0105 obchody 69. rocznicy Powstania Warszawskiego. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce dla czytelnik\u00f3w mo\u017ce by\u0107 interesuj\u0105ce, co 69 lat temu dzia\u0142o si\u0119 z \u017con\u0105 i c\u00f3rk\u0105 Antole\u0144ka. Oczywi\u015bcie w opowie\u015bci pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 zn\u00f3w wspomnieniami wnuka Skr\u0119cipitki \u2013 Macieja Piekarskiego, czyli jego ksi\u0105\u017ck\u0105 \u201eTak zapami\u0119ta\u0142em&#8221;. Zanim jednak przejd\u0119 do samego Powstania drobne wyja\u015bnienie. Jeszcze w czasie okupacji w styczniu 1943 roku Janka, kt\u00f3ra ju\u017c mia\u0142a dwoje dzieci, zdecydowa\u0142a si\u0119 adoptowa\u0107 ch\u0142opca z sieroci\u0144ca.<\/p>\n<p><em>\u201e7 stycznia obieg\u0142a Warszaw\u0119 lotem b\u0142yskawicy wie\u015b\u0107, \u017ce na Dworcu Wschodnim kolejarze zatrzymali niemiecki transport dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny, wieziony do O\u015bwi\u0119cimia. Tysi\u0105ce warszawiak\u00f3w ruszy\u0142o na dworzec. Moi rodzice r\u00f3wnie\u017c. Wr\u00f3cili tego dnia bardzo p\u00f3\u017ano do domu i z niczym. Na dworcu zastali tylko rozogniony t\u0142um. O dzieciach nikt nic nie wiedzia\u0142 \u2014 mo\u017ce nie chcia\u0142, a mo\u017ce nie m\u00f3g\u0142 przekaza\u0107 \u017cadnej informacji.<\/em><br \/>\n<em>Przez kilka nast\u0119pnych dni rodzice je\u017adzili na dworzec i wracali z pustymi r\u0119kami. Wiadomo\u015bci o dzieciach by\u0142y jednak prawdziwe. Ojciec z mam\u0105 nie dali wi\u0119c za wygran\u0105 i przez znajomych otrzymali z RGO pozwolenie na wzi\u0119cie do siebie zamojskiego dziecka.<\/em><br \/>\n<em><a href=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-yMiIoGqTiaM\/Uf9qjsMl5XI\/AAAAAAAAHTs\/6MZ05kQEx14\/w591-h858-no\/skanuj0008.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignright\" src=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-yMiIoGqTiaM\/Uf9qjsMl5XI\/AAAAAAAAHTs\/6MZ05kQEx14\/w591-h858-no\/skanuj0008.jpg\" alt=\"\" width=\"213\" height=\"309\" \/><\/a>Jak opowiada\u0142a mama, gdy weszli z ojcem do sieroci\u0144ca, oczom ich ukaza\u0142y si\u0119 gromady wychud\u0142ych dzieci, przewa\u017cnie w wieku sze\u015bciu, siedmiu lat. W\u015br\u00f3d malc\u00f3w beztrosko igraj\u0105cych po salach dostrzeg\u0142a mama ch\u0142opczyka stoj\u0105cego na uboczu na lekko wykrzywionych n\u00f3\u017ckach i ss\u0105cego smoczek. Ubrany by\u0142 w spodenki z grubego zielonego welwetu. Spod d\u0142ugich rz\u0119s patrzy\u0142o na mam\u0119 dwoje l\u015bni\u0105cych czarnych oczu. Gdy tylko spojrzenia ich si\u0119 spotka\u0142y, malec podrepta\u0142 do piel\u0119gniarki i schowa\u0142 si\u0119 za jej fartuch, wygl\u0105daj\u0105c zza niego co chwila ciekawie.<\/em><br \/>\n<em>Jak si\u0119 nazywa\u0142? Kim s\u0105 czy byli jego rodzice? Nie umia\u0142 powiedzie\u0107. Czy w og\u00f3le kiedy\u015b m\u00f3wi\u0142? Czy mo\u017ce wskutek prze\u017cy\u0107 zatrzyma\u0142 si\u0119 nagle w rozwoju? Nikt nie umia\u0142 odpowiedzie\u0107 na te pytania. Jego dzieci\u0119cy wsp\u00f3\u0142wi\u0119\u017aniowie z transportu nic o nim nie wiedzieli. Nikt z nich nie pami\u0119ta\u0142, sk\u0105d go zabrano. W sieroci\u0144cu nadano mu imiona Krzy\u015b Dionizy.<\/em><br \/>\n<em>Gdy mama wzi\u0119\u0142a go na r\u0119ce, popatrzy\u0142 na ni\u0105 nieufnie. Gdy poca\u0142owa\u0142a go w policzek, \u017cachn\u0105\u0142 si\u0119 i podrapa\u0142 r\u0105czk\u0105 miejsce poca\u0142unku, a jego du\u017ce, czarne oczy zrobi\u0142y si\u0119 jeszcze wi\u0119ksze. Mama zacz\u0119\u0142a go ko\u0142ysa\u0107 na r\u0119ku, co\u015b opowiadaj\u0105c, aby go zainteresowa\u0107, aby zyska\u0107 jego sympati\u0119 i wzgl\u0119dy. Po pewnym czasie zapyta\u0142a: \u201eKrzysiu? Czy p\u00f3jdziesz ze mn\u0105?&#8221; Oczy jego zn\u00f3w si\u0119 poszerzy\u0142y. Popatrzy\u0142 to na mam\u0119, to na piel\u0119gniark\u0119 i powiedzia\u0142 cicho: \u201eTia.&#8221;<\/em><br \/>\n<em>Po za\u0142atwieniu niezb\u0119dnych formalno\u015bci rodzice owin\u0119li Krzysia w ciep\u0142y koc i zabrali.<\/em><br \/>\n<em>Od tego dnia \u017cycie w domu zmieni\u0142o si\u0119. Pocz\u0105tkowo babcia <\/em>(mowa o Skr\u0119cipitce \u2013 przyp. ZM)<em>, rzekomo w moim interesie i w interesie brata, mia\u0142a rodzicom za z\u0142e, \u017ce wzi\u0119li obce dziecko. P\u00f3\u017aniej przywi\u0105za\u0142a si\u0119 do niego chyba najmocniej z nas wszystkich.<\/em><br \/>\n<em>Krzy\u015b stopniowo wraca\u0142 do zdrowia po tyfusie, z kt\u00f3rego go wyleczono w sieroci\u0144cu. Pozosta\u0142y jeszcze dolegliwo\u015bci p\u0119cherza, no i odmro\u017cenia. Obydwaj z Antkiem prze\u015bcigali\u015bmy si\u0119 w wynajdywaniu zabawek i zabaw dla Krzysia. Powoli zacz\u0105\u0142 odzyskiwa\u0107 u\u015bmiech.<\/em><br \/>\n<em>Dopiero w kilka dni po przybyciu Krzy\u015b zdradzi\u0142 swoje pochodzenie. Kiedy pomaga\u0142 mamie uk\u0142ada\u0107 drzewo za piecem, podaj\u0105c kolejne polano, powiedzia\u0142 kr\u00f3tko, po ch\u0142opsku: \u201eNa.&#8221; A gdy mama zacz\u0119\u0142a uk\u0142ada\u0107 polana w palenisku, doda\u0142: \u201eMama, na Bozi\u0119.&#8221; Dopiero po chwili mama zorientowa\u0142a si\u0119, \u017ce to oznacza uk\u0142adanie \u201ena krzy\u017c&#8221;.<\/em><br \/>\n<em>(\u2026) Kt\u00f3rego\u015b dnia ojciec wr\u00f3ci\u0142 z miasta z wiadomo\u015bci\u0105, \u017ce odnalaz\u0142a si\u0119 mama Krzysia. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce gdy tylko ludzie wykradli zamojskie dzieci z transportu \u015bmierci, natychmiast je sfotografowano w tych ubrankach i w takim stanie, w jakim by\u0142y zabrane rodzinom. Zdj\u0119cia mia\u0142y dwojakie znaczenie: dokumentowa\u0142y niemieck\u0105 zbrodni\u0119 na dzieciach i stanowi\u0142y podstaw\u0119 identyfikacji. Zdj\u0119cia dzieci, kt\u00f3rych imiona, nazwiska i pochodzenie by\u0142y nieznane, zosta\u0142y rozes\u0142ane przez RGO do miejsc osiedlenia wygna\u0144c\u00f3w z Zamojszczyzny. Wielu z nich znajdowa\u0142o si\u0119 w \u017belechowie. Tam te\u017c na zdj\u0119ciu rozpozna\u0142a Krzysia jego rodzona matka.<\/em><br \/>\n<em>Par\u0119 dni potem RGO nades\u0142a\u0142o nam dokument stwierdzaj\u0105cy, \u017ce moi rodzice wzi\u0119li na wychowanie z RGO dwu i p\u00f3\u0142letniego Jana Tch\u00f3rza, kt\u00f3rego matka ma na imi\u0119 Zofia.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><em><br \/>\n<\/em><em><a href=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-oE8xROdCG1g\/Uf9qso4mXpI\/AAAAAAAAHUU\/GNqxHpnbQBY\/w1221-h865-no\/skanuj0013.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-oE8xROdCG1g\/Uf9qso4mXpI\/AAAAAAAAHUU\/GNqxHpnbQBY\/w1221-h865-no\/skanuj0013.jpg\" alt=\"\" width=\"586\" height=\"415\" \/><\/a><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: left\"><em>Niebawem te\u017c nadszed\u0142 list od Zofii Tch\u00f3rzyny: <\/em><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino;font-size: medium\"><em>\u201eW pierwszych s\u0142owach mego listu Niech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus. Droga Pani! Przepraszam, \u017ce tak d\u0142ugo nie pisa\u0142am. Nie mia\u0142am zdj\u0119cia z ob\u00f3ch braciszk\u00f3w Jasiowych, z Bolcia i Tadzia m\u0142odszego. Pisz\u0119 o swym losie: pracuj\u0119 przy starcach w przytu\u0142ku. Dostaj\u0119 nagrody 100 z\u0142otych miesi\u0119cznie od Pana Burmistrza. Obiad dostaj\u0119 w kuchni, co gotuj\u0105 dla nas wysiedlonych. Ch\u0142opiec starszy s\u0142u\u017cy u gospodarza, a m\u0142odszy Tadzio chodzi do ochronki i dostaje \u015bniadanie i par\u0119 deka chleba na kolacj\u0119. Dwie mam c\u00f3rki, Walerci\u0119 i Stefci\u0119. Jedna jest w Berlinie, a druga w Prusach u gospodarza. D\u0142u\u017cszy czas nie wiedzia\u0142am o nich, bo nie mia\u0142am adresu. Starszej lepiej, a w Berlinie m\u0142odszej gorzej. Otrzyma\u0142am listy razem od obydw\u00f3ch w maju. Pisz\u0105, \u017ce s\u0105 zdrowe, to mnie cieszy. Jasiowi posy\u0142am fotografi\u0119 w li\u015bcie i obrazek. Dzi\u0119kuj\u0119 Pani za czu\u0142e serce, \u017ce si\u0119 Pani zaopiekowa\u0142a moim dzieckiem. Teraz si\u0119 ju\u017c przyzwyczai\u0142am do swego losu, w jakim si\u0119 obecnie znajduj\u0119. Nie wyobra\u017ca sobie Pani, jak mia\u0142am pocz\u0105tkowo, jak mnie przywie\u017ali do \u017belechowa. W Dzie\u0144 Bo\u017cego Narodzenia by\u0142am na mszy. Powracam do swoich dzieci do szko\u0142y, co\u015bmy mieszkali par\u0119 rodzin wysiedlonych, usiad\u0142am z Jasiem, zap\u0142aka\u0142am, \u017cem nie mia\u0142a c\u00f3rek przy sobie. W tej chwili przysz\u0142y kobiety z \u017belechowa i przynios\u0142y nam potraw po\u015bnikowych, podzieli\u0142y si\u0119 z nami op\u0142atkiem. By\u0142a to chwila rado\u015bci. Posy\u0142am cz\u0119sto paczki do c\u00f3rki, bo pisze, \u017ce brak jej \u017cywno\u015bci. Pisa\u0142a mi w li\u015bcie, \u017ce dostaj\u0105 zup\u0119 szpinakow\u0105 na czystej wodzie i po porcji chleba. \u017bo\u0142niersk\u0105 bochenk\u0119 na cztery osoby i idzie na ca\u0142y dzie\u0144 do fabryki. Pracuje przy amunicji i materia\u0142ach wybuchowych.<br \/>\n<\/em><em>Pozdrawiam Pani\u0105 z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 i Synka Jasia.<br \/>\n<\/em><em>Zofia Tch\u00f3rz&#8221;<\/em><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><em><a href=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/-HShwR7PEQ0A\/Uf9qz3SrHlI\/AAAAAAAAHUk\/UGM5tpENnmU\/w1106-h865-no\/skanuj0014.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/-HShwR7PEQ0A\/Uf9qz3SrHlI\/AAAAAAAAHUk\/UGM5tpENnmU\/w1106-h865-no\/skanuj0014.jpg\" alt=\"\" width=\"531\" height=\"415\" \/><\/a><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><a href=\"https:\/\/lh3.googleusercontent.com\/-reSsyqeQ1Ac\/Uf9q0VWJ6_I\/AAAAAAAAHUo\/tj2kTcXsZJ4\/w1088-h865-no\/skanuj0015.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/lh3.googleusercontent.com\/-reSsyqeQ1Ac\/Uf9q0VWJ6_I\/AAAAAAAAHUo\/tj2kTcXsZJ4\/w1088-h865-no\/skanuj0015.jpg\" alt=\"\" width=\"522\" height=\"415\" \/><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: left\"><em>Kt\u00f3rego\u015b dnia kto\u015b zapuka\u0142 do drzwi. Mama odpowiedzia\u0142a: \u201eProsz\u0119.&#8221; Drzwi si\u0119 otworzy\u0142y i wesz\u0142a wiejska zabiedzona kobiecina o czarnych l\u015bni\u0105cych oczach, z pi\u0119knymi kruczymi w\u0142osami przypr\u00f3szonymi siwizn\u0105, owini\u0119ta w kraciast\u0105 chustk\u0119. \u201eNiech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus!&#8221;, powiedzia\u0142a. By\u0142a jakby wystraszona.<br \/>\n<\/em><em>Na twarzy mamy dostrzeg\u0142em jaki\u015b dziwny skurcz czy b\u0142ysk. Patrz\u0105c na kobiecin\u0119, my\u015bla\u0142em, \u017ce to \u017cebraczka. \u201eCzy ja dobrze trafi\u0142am?&#8221;, zapyta\u0142a. \u201eTak, na pewno dobrze \u2014 odpowiedzia\u0142a mama zmienionym g\u0142osem. \u2014 Jest u nas pani synek&#8221;, doda\u0142a po chwili i obydwie wybuchn\u0119\u0142y p\u0142aczem.<br \/>\n<\/em><em>By\u0142a to mama Janka. Przyjecha\u0142a zobaczy\u0107 swego Jasiunia.\u00a0<\/em><em>Straszne by\u0142y jej przej\u015bcia. W dniu 5 grudnia 1942 roku zajechali do ich wsi, do Chom\u0119cisk Ma\u0142ych ko\u0142o Starego Zamo\u015bcia, \u017candarmi i czarni. Kazali opu\u015bci\u0107 cha\u0142upin\u0119 i wyj\u015b\u0107. Pognano ich do obozu w Zamo\u015bciu. Rodzina sk\u0142ada\u0142a si\u0119 wtedy z pi\u0119ciu os\u00f3b: ona, Zofia Tch\u00f3rzyna, c\u00f3rka Stefcia lat czterna\u015bcie, synowie \u2014 Bolek lat dwana\u015bcie, Tadzio lat dziesi\u0119\u0107 i Janek lat dwa. (M\u0105\u017c zmar\u0142 przedtem, a szesnastoletnia c\u00f3rka Walerka ju\u017c od czerwca 1942 roku przebywa\u0142a na robotach w Niemczech.) Jeszcze z Zamo\u015bcia zabrano Stefci\u0119 i wys\u0142ano w g\u0142\u0105b Niemiec. Matk\u0119 z synami zawieziono do \u017belechowa. Janek by\u0142 chory. Mia\u0142 odmro\u017cone r\u0105czki, n\u00f3\u017cki i brzuszek, a na dodatek w obozie zarazi\u0142 si\u0119 tyfusem.<br \/>\n<\/em><em>Niebawem do ochronki zajecha\u0142a niemiecka kolumna sanitarna i zabra\u0142a chorego malca. Gruba Schwester w obcis\u0142ym mundurze nawet nie da\u0142a matce poca\u0142owa\u0107 ch\u0142opca na po\u017cegnanie. Tch\u00f3rzyna widzia\u0142a jeszcze, jak odje\u017cd\u017caj\u0105cy Jasiunio niezdarnie uderza r\u0105czk\u0105 w szyb\u0119 karetki niemieckiego Czerwonego Krzy\u017ca \u2014 i zosta\u0142a bez: dziecka, z my\u015bl\u0105, \u017ce straci\u0142a go na zawsze.<br \/>\n<\/em><em>Gdy tylko Zofia Tch\u00f3rzyna dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce jej Jasiunio \u017cyje, zostawi\u0142a swoich synk\u00f3w na ludzkiej opiece i pojecha\u0142a go odszuka\u0107, sprawdzi\u0107, czy nie zasz\u0142a jaka\u015b, pomy\u0142ka.<br \/>\n<\/em><em>Janek nie chcia\u0142 si\u0119 przywita\u0107 ze swoj\u0105 matk\u0105, cho\u0107 gdy tylko rodzice dowiedzieli si\u0119, kim jest, wszyscy zacz\u0119li\u015bmy go uczy\u0107 jego prawdziwego imienia i nazwiska. Gdy m\u00f3wili\u015bmy mu: \u201eNazywasz si\u0119 Jan Tch\u00f3rz&#8221;, on oburzony krzycza\u0142: \u201eA\u015b ne Tu\u015b, A\u015b Ksy\u015b!&#8221; Gdy rodzona matka przytuli\u0142a go do piersi i zacz\u0119\u0142a ca\u0142owa\u0107, odepchn\u0105\u0142 j\u0105 brutalnie i pocz\u0105\u0142 wydrapywa\u0107 ka\u017cdy poca\u0142unek.<br \/>\n<\/em><em>Zosta\u0142a u nas kilka dni. Pragn\u0119\u0142a si\u0119 nacieszy\u0107 dzieckiem. Rodzice te\u017c chcieli, \u017ceby si\u0119 Janek do niej przyzwyczai\u0142. My\u015bmy z bratem byli zbici z panta\u0142yku. Cieszyli\u015bmy si\u0119, \u017ce odnalaz\u0142a si\u0119 mama Janka, a jednocze\u015bnie bali\u015bmy si\u0119, \u017ce zechce nam go zabra\u0107. Mia\u0142a przecie\u017c do tego prawo. Na razie jednak o zabraniu nie by\u0142o mowy. Zofia Tch\u00f3rzyna nie mog\u0142a swemu dziecku zapewni\u0107 bytu. \u017by\u0142a w n\u0119dzy. Po kilku dniach, zaopatrzona na drog\u0119, wyjecha\u0142a do \u017belechowa.<br \/>\n<\/em><em>Pierwszy list, kt\u00f3ry za jaki\u015b czas nadszed\u0142, by\u0142 bardzo smutny:<\/em><\/p>\n<p><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino;font-size: medium\"><em>\u201eDrogie Pa\u0144stwo! Donosz\u0119 Wam o swojem zdrowiu i powodzeniu. Gdym powr\u00f3ci\u0142a od Pa\u0144stwa, mia\u0142am listy od c\u00f3rek. Przykro mnie, bardzo t\u0119skni\u0105. M\u0142odsza pisa\u0142a, \u017ce nie wykona\u0142a w fabryce roboty, a jak si\u0119 z tem nie zgodzi, to oddadz\u0105 j\u0105 do obozu. Je\u017adzi\u0142am w swoje strony, do Zamojszczyzny. Dom m\u00f3j rozebrali, na drugie miejsce z\u0142o\u017cyli. Pole obsiewaj\u0105 ci, co gospodarz\u0105. Ojca odwiedzi\u0142am. Czuje si\u0119 niedobrze, co ju\u017c liczy sobie przesz\u0142o 70 lat. Starsza c\u00f3rka, Walerka, wr\u00f3ci\u0142a z powrotem na maj\u0105tek z fabryki. Tadziu i Bolcio dzi\u0119ki Bogu zdrowi. Ja si\u0119 czu\u0142am niedobrze, bo z przem\u0119czenia, w Rejowcu czeka\u0142am na poci\u0105g 16 godzin i par\u0119 minut. Mamusia pozdrawia Jasiunia, ca\u0142uje tysi\u0105ce razy i r\u00f3wnie\u017c wszystkich w domu i pozdrawiam najbli\u017cszych, szcz\u0119\u015bliwego prze\u017cycia. Tak na razie ko\u0144cz\u0119 te par\u0119 s\u0142\u00f3w Zosta\u0144cie z Bogiem<br \/>\n<\/em><\/span><em><span style=\"font-family: 'book antiqua', palatino;font-size: medium\">Zofia Tch\u00f3rzyna&#8221;<\/span><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><em><a href=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/-FoEmT4lj1iE\/Uf9q0lYu6AI\/AAAAAAAAHUs\/VMoNQ7d4_IE\/w587-h865-no\/skanuj0016.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/-FoEmT4lj1iE\/Uf9q0lYu6AI\/AAAAAAAAHUs\/VMoNQ7d4_IE\/w587-h865-no\/skanuj0016.jpg\" alt=\"\" width=\"470\" height=\"692\" \/><\/a><\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: center\"><a href=\"https:\/\/lh3.googleusercontent.com\/-fEHyGJas_18\/Uf9q29IPP1I\/AAAAAAAAHU4\/9yFUFKgzTRA\/w583-h864-no\/skanuj0017.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter\" src=\"https:\/\/lh3.googleusercontent.com\/-fEHyGJas_18\/Uf9q29IPP1I\/AAAAAAAAHU4\/9yFUFKgzTRA\/w583-h864-no\/skanuj0017.jpg\" alt=\"\" width=\"466\" height=\"691\" \/><\/a><\/p>\n<p style=\"text-align: left\"><em>Korespondencja z Tch\u00f3rzyn\u0105 trwa\u0142a a\u017c do nadej\u015bcia frontu.\u00a0<\/em><em>(\u2026)\u201d<\/em><\/p>\n<p>C.D.N.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trwaj\u0105 obchody 69. rocznicy Powstania Warszawskiego. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce dla czytelnik\u00f3w mo\u017ce by\u0107 interesuj\u0105ce, co 69 lat temu dzia\u0142o si\u0119 z \u017con\u0105 i c\u00f3rk\u0105 Antole\u0144ka. Oczywi\u015bcie w opowie\u015bci pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 zn\u00f3w wspomnieniami wnuka Skr\u0119cipitki \u2013 Macieja Piekarskiego, czyli jego ksi\u0105\u017ck\u0105 \u201eTak zapami\u0119ta\u0142em&#8221;. Zanim jednak przejd\u0119 do samego Powstania drobne wyja\u015bnienie. Jeszcze w czasie okupacji w styczniu &hellip; <\/p>\n<p class=\"link-more\"><a href=\"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/?p=1122\" class=\"more-link\">Czytaj dalej<span class=\"screen-reader-text\"> \u201eSkr\u0119cipitka i reszta rodziny Antole\u0144ka, czyli II Wojna \u015awiatowa cz. III &#8211; jeszcze przed Powstaniem\u201d<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[31,49,87,92,93,94,95,130,131,134,138,239,269,282,297],"class_list":["post-1122","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-teatr","tag-bronislaw-piekarski","tag-dokumenty","tag-ii-wojna-swiatowa","tag-jan-tchorz","tag-janina-adamska","tag-janina-piekarska","tag-janina-z-adamskich-piekarska","tag-leokadia-karolina-adamska","tag-leokadia-karolina-z-przybytkowskich-adamska","tag-listy","tag-maciej-piekarski","tag-tak-zapamietalem","tag-warszawa","tag-wspomnienia","tag-zofia-tchorz"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1122","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1122"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1122\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1122"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1122"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/listydoskrecipitki.zmuszynski.eu\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1122"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}